Articles, Blog

FOX RAGE STREET FIGHTERS: EPISODE ONE ***subtitles***


Fox Rage to jedni z najlepszych
wędkarzy spinningowych w Europie. Posiadają wiedzę i umiejętności i po prostu kochają to, co robią. Ale jak ocenić,
kto jest najlepszy z najlepszych? Tym właśnie się tu zajmiemy. Ośmiu naszych najlepszych
wędkarzy z całego kontynentu podejmie wyzwanie na ulicach Liège. Będą łowić właśnie tutaj,
w potężnej rzece Mozie i będą współzawodniczyć ze sobą
reprezentując barwy swoich krajów. To właśnie
Fox Rage Street Fighters. Zapraszamy do oglądania
Fox Rage Street Fighters. Zawody będą odbywały się
na ulicach belgijskiego miasta Liège. Naprzeciwko siebie staną
cztery wędkarskie drużyny które przez ponad dwa dni będą
łowić na sztuczne przynęty walcząc o tytuł
Mistrzów Fox Rage. To tak zwane łowienie uliczne
– żadnych łódek, tylko brzegi rzeki i spore obciążenie dla nóg. Poznajmy nasze drużyny. Pierwszy zespół to nasi najmłodsi
zawodnicy z Team Benelux. Fox Rage Benelux przedstawia
holenderskich wędkarzy Thijsa Vanackera i Koena Sipma, którzy rzucili wyzwanie
swoim starszym kolegom. Mają osiemnaście
i dziewiętnaście lat, te chłopaki mają spore doświadczenie i inne drużyny z całą pewnością
nie powinny ich lekceważyć. Nazywam się Thijs Vanacker. A ja Koen Sipma.
Mamy spore nadzieje na wygraną. Jesteśmy nowym pokoleniem i zamierzamy dać z siebie wszystko. Razem z Koenem sporo wędkujemy,
także w wolnym czasie i znamy swoje mocne strony. Ja preferuję bardziej
ciężki styl wędkowania a Koen łowi z większą finezją. Zgadza się. Mój styl jest bardziej
finezyjny, ultralekki, a Thijs może trochę za ostro
obchodzi się z ciężarkami więc świetnie się uzupełniamy
i mamy nadzieję na dobry wynik. Nie wiem. Myślę, że Francuzów. Przyjechali ze świetnym nastawieniem. Będziemy chcieli im pokazać że także młode pokolenie jest chętne
i gotowe do ostrej rywalizacji. Również Francuzów. Tak, może również Francuzów,
ale to dobrze bo jesteśmy teraz gotowi i zrobimy wszystko, aby ich pokonać
i wszystkich innych również. Slick Shad, w jakim kolorze? Hot Olive. Hot Olive. Zawsze Hot Olive. Zawsze. Super. Brytyjska drużyna to
Kevin Cox i Trevor Gunning niezwykle utalentowani wędkarze
ze wspaniałymi umiejętnościami. Posiadają wieloletnie doświadczenie
i uczestniczyli w licznych zawodach. Team UK staje
w szranki Fox Rage Street Fighters z dużą pewnością siebie,
chociaż łowienie tu bardzo różni się od tego,
do czego są przyzwyczajeni w domu. Oczywiście szanuję wszystkich tutaj, to jedni z najlepszych wędkarzy. Ale znam Sylvaina od dawna, widziałem jego zacięcie i upór, widziałem, jak łowi ryby,
tak, pokonanie go byłoby super. Cóż, mamy nadzieję wygrać
ze wszystkimi zespołami. Ale każdy tutaj ma swoje osiągnięcia każdy jest świetnym wędkarzem wszystko sprowadza się
do tego, kto znajdzie rybę w odpowiednim momencie
i z odpowiednią techniką. Nie, niczego się nie boję, ale… Strach to nie jest właściwe słowo. Taki typ łowienia kompletnie
wytrąca nas z naszej strefy komfortu. Wędkowanie w rzekach
w domu, w Anglii odbywa się na o wiele mniejszą skalę. Mam jednak nadzieję, że
przyda się jutro moje doświadczenie z łowieniem grubej ryby
w głębszych zbiornikach wodnych. Jeśli miałbym wskazać coś podobnego,
to trochę wędkuję na rzece Severn to dość duża, potężna rzeka ale jeśli już porównujemy
rozmiary, to nie jest ta sama liga no wiesz, ale w sumie nie boimy się i zamierzamy walczyć. Nie powiemy też, że kogoś
tutaj boimy się najmniej. Każda z tych drużyn jest tutaj
bo ci goście potrafią świetnie łowić. Jesteście tacy… Dyplomatyczni. Hej, słuchaj, przez ten Brexit usunęli nas z systemu
licencji wędkarskich w Belgii. Przyjechaliśmy tu wędkować, więc nie. Trzeba szanować każdego a w przypadku łowienia ryb sytuacja może zmieniać się szybko. Wczoraj, gdy ćwiczyliśmy, to, co nie wychodziło
nam o jednej porze dnia udawało się kiedy indziej. Tak więc nic nie jest przesądzone i do końca trzeba będzie robić swoje. A teraz Team Germany. Tworzy go wyborny tandem
Hermann Husslein i Patrick Marrable – specjalista od dużych ryb
i mistrz finezyjnego wędkowania. Obydwaj wędkarze z wielką
wprawą łowią niezwykłe okazy bijąc rekordy. Oznacza to, że przez
kolejne dwa dni na niemiecki zespół trzeba zdecydowanie uważać. Nazywam się Hermann Husslein. Razem z kumplem
reprezentujemy Fox Rage Germany. Patrick Marrable,
także z Niemiec. Jesteśmy gotowi i zamierzamy rozruszać towarzystwo
jutro podczas turnieju. Naszym głównym celem
będzie na pewno okoń i sandacz bo dzisiaj podczas wędkowania testowego już było
parę fajnych miejsc, w których będziemy chcieli zapolować jutro. Poza tym mamy pewne
informacje od miejscowych gdzie można znaleźć dobre ryby. To będzie nasz główny cel,
szczególnie jutrzejszego poranka. Zobaczymy, czy uda się zrealizować
ten plan i jaka będzie pogoda jak to będzie rano wyglądać,
czy trzeba będzie coś zmodyfikować żeby skopać tyłki innym drużynom. Nikogo. Niby czemu powinniśmy się bać? Przecież umiemy łowić ryby.
Każdy zresztą może łowić. Patrick specjalizuje się
w naprawdę wielkich okoniach. U siebie w domu łowię niezłe
sandacze, więc czego mamy się bać? Oczywiście jest Sylvain,
bardzo dobrze znany we Francji Brytyjczyków nie znamy i zobaczymy, co Holendrzy potrafią. Są dość młodzi, może
nie tak doświadczeni, jak my przekonamy się na końcu. Nie mamy zbyt dużego
doświadczenia z ulicznym łowieniem, choć na przykład jest to
niezwykle popularne w Holandii. Dlatego szanuję wszystkich zawodników a jesteśmy przecież wszyscy
częścią zespołu Fox Rage Team myślę, że wszyscy
jesteśmy świetnymi wędkarzami, więc każdy ma umiejętności i szansę na udany dzień
i schwytanie dorodnych okazów. W końcu wiele zależy od szczęścia znalezienia właściwego miejsca
we właściwym czasie. Umiejętności mogą mieć znaczenie ale trzeba mieć sporo szczęścia. Dla mnie to dość zabawne,
że powalczymy z Brytyjczykami. Mój ojciec jest Brytyjczykiem,
a ja mam nawet brytyjski paszport, więc to dla mnie fajny układ. Myślę, że postaram się
skopać tyłek Sylvainowi. Super. Team France to mistrz spiningu
i supergwiazda Sylvain Legendre oraz niezwykle utalentowany
wędkarz Matt Bollaert. Razem tworzą zgraną drużynę
z szerokim wachlarzem umiejętności i od początku sieją
postrach wśród innych zespołów. Oznacza to, że Francuzi są
potencjalnymi faworytami którzy pokażą innym,
jak się łowi na ulicach Liège. Nazywam się Sylvain Legendre,
jestem ambasadorem marki Fox Rage i wraz z Mattem
tworzymy francuski zespół. Tak. Mam na imię Matthew. Jestem w jednym zespole z Sylvainem a także pełnię rolę
konsultanta Fox Rage. Jestem bardziej przyzwyczajony do
wędkowania z łódki więc łowienie uliczne jest
dla mnie niezwykle ekscytujące inne od wszystkiego,
czym zazwyczaj się zajmuję. Lubię łowić wszelkie gatunki,
okonie, szczupaki …no może nie bolenie. Tak, tak. Nie, okoń, sandacz i szczupak myślę, że złapiemy
jutro kilku sandaczy i okonia to nasz główny cel. Tak. Jeśli chodzi o mnie,
zazwyczaj łowię z brzegu. Może jutro uda się nam
coś złowić, jakąś niezłą rybę. Być może angielską, co? Tak, prawdopodobnie angielską. Myślę, że z kilku powodów, trochę historycznych zaszłości
pomiędzy Francją a Wielką Brytanią no wiesz…rywalizacja Tak. Nie wiem, jak to powiedzieć,
ale dla mnie główny powód to to, że jest świetnym wędkarzem. Nie, serio. Kevin i Trevor to doskonali łowcy. Znają się na finezyjnych
technikach łowienia z brzegu. To mistrzowie Drop Shotu itd. Używają malutkich przynęt. Więc myślę, że prezentują
inne podejście niż my. Ciekawie będzie zobaczyć,
co tak naprawdę się sprawdzi. Tak, na pewno. My zdecydowanie wybierzemy
większe przynęty, cięższy sprzęt. Zapolujemy na grubszą rybę. Nie znaczy to, że nam się uda ale sądzę, że trochę inaczej
do tego podchodzimy niż Anglicy. Tak więc pewnie to zespół z Anglii
chcielibyśmy najbardziej pokonać. Tak. Co myślicie, na co macie nadzieję? Tak, w każdym razie… To i tak zawody wśród przyjaciół. Tak, dokładnie, wśród przyjaciół. Ale nawet w takim przypadku
jest rywalizacja, współzawodnictwo i chcesz to wygrać. Tak więc zrobimy wszystko, by wygrać i nie liczy się końcowy ranking. Kto będzie drugi, trzeci, czwarty. Chcemy wygrać i nie obchodzi nas
drugie, trzecie czy czwarte miejsce. Najważniejsza jest wygrana Pamięta się zwycięzcę, a nie resztę. Jeśli będziesz drugi, trzeci czy
czwarty, dla mnie to jedno i to samo. Wygrywasz albo przegrywasz. A my chcemy wygrać. To są właśnie nasze drużyny. Teraz pora przedstawić zasady. Zawody potrwają dwa dni
w rozbiciu na dwie sesje dziennie. Chodzi o długość zdobyczy
i całkowitą długość z danego dnia. Łowimy cztery gatunki, takie jak:
szczupak, okoń, sandacz i boleń. Jednak obowiązują minima rozmiarowe. Nie liczy się szczupak poniżej 45 cm,
okoń poniżej 25 cm oraz sandacz poniżej 40 cm, chociaż nie ma minimum
w przypadku upolowanego bolenia. Pod koniec dnia całkowita
długość zdobyczy schwytanej przez daną drużynę zostanie
przeliczona na punkty. Najdłuższa łączna zdobycz
w danym dniu zdobywa trzy punkty druga co do długości – dwa trzecia co do długości – jeden,
a czwarta – zero punktów. Ale można zdobyć premię. Najdłuższy złowiony
okaz z każdego gatunku zdobywa dodatkowy punkt dla drużyny. Oznacza to, że każda drużyna może
zdobyć maksymalnie siedem punktów każdego dnia. Ok, zasady ustalone, drużyny gotowe. Pora zacząć zabawę. Pora na Fox Rage Street Fighters. A więc do dzieła. Francuski zespół jest już w gotowości a Sylvain szykuje się do pierwszego
w tych zawodach rzutu. Jesteśmy gotowi, by pierwszy raz zarzucić dziś wędkę. Są dobre warunki, jest jasno nie mogę się już doczekać zazwyczaj tak jest latem,
jest ciepło i tak dalej. To zawsze najlepsza pora dnia,
dobrze jest wcześnie zacząć. Jesteśmy na samym końcu to znaczy, nie na końcu,
a w górnym biegu rzeki to jedno z naszych miejsc. Jedno z miejsc,
które oglądaliśmy wczoraj. Tutaj rzeka Ourthe wpada do Mozy, więc wygląda to na dobre miejsce. Dzisiaj używam 9-centrymetrowej
przynęty Slick Shad i 10-gramowej główki jigowej. To mała przynęta, dość mała a główka jigowa jest
trochę ciężka, 10 gram. Dzięki temu mogę
obrzucać wiele razy i sprawdzać, czy gdzieś
jest jakiś aktywny sandacz. To bardzo szybka technika porównując do łowienia w środku dnia gdy będzie goręcej i spokojniej w ten sposób można sprawdzić
duży obszar łowiska. Jednocześnie Matt
stosuje inne podejście. Wiem, że Sylvian stara się łowić z miękką przynętą chyba Slick Shad, przy dnie. Jeśli chodzi o mnie, używam Horneta. Tak więc dwie różne techniki może złapiemy szczupaka,
albo coś podobnego. Ta część rzeki jest dość płytka. Myślę, że rano to dobre miejsce. Tak, 20 minut, nie biorą. Chyba wybraliśmy złe miejsce. Są jeszcze dwa inne mosty,
które możemy szybko sprawdzić ale początek nie jest najlepszy. No bo mieliśmy, to znaczy mieliśmy nadzieję
na poranne branie ale nic z tego, więc
musimy szybko zareagować. Tobie się udało? Nie, nic. Ok, chyba źle wybraliśmy. Rzeczywiście Musimy… sądzę, że musimy szybko
sprawdzić tamte mosty i zobaczymy, czy nam się powiedzie,
to miejsce na pewno nie jest dobre. Chodźmy. Tymczasem chłopaki z Team
Benelux już ostro wędkują. Mają dobry powód, aby
zacząć właśnie w tym miejscu. Jesteśmy tu, bo wczoraj,
podczas próbnej sesji wymknęła mi się
naprawdę ciężka ryba. Myślimy, że jest ich tu więcej,
dlatego tutaj próbujemy. Zaczynam tylko z główką
jigową i miękką przynętą. Chcę najpierw sprawdzić,
czy są jakieś aktywne ryby. Już próbowałem z miękką przynętą,
więc może zmienię na zestaw Carolina co będzie subtelniejszą techniką. Ale teraz po prostu jiguję. Jak się wam podoba ta wczesna pora? Ciężko było wstać ale teraz są dobre warunki,
odpowiednie naświetlenie. Tyle że Thijs nie może zapomnieć
o tej rybie, która mu się wymknęła. Zmieniam na większą
przynętę Slick Shad bo straciłem tu
wczoraj dużą rybę. A duża przynęta może
oznaczać większą rybę. Nie zawsze, ale dlatego
zamierzam teraz spróbować. Niedługo po zamianie. Właśnie zmieniłem przynętę
na 11-centymetrowy Slick Shad… nie minęło nawet 5 minut
i mamy już pierwszą zdobycz. Czterdzieści… Zróbmy dokładnie,
tak jak trzeba, 47 cm. Pierwsza fajna rybka dokładnie między kamieniami. Super. Poszukajmy następnej. Dobry początek dla Team Benelux. Zobaczmy, jak radzi sobie Team UK. A więc czas na zabawę. Pierwsze miejsce, dzień pierwszy, to jeden z mostów w centrum miasta. Ćwiczyliśmy tu przez kilka godzin i złapaliśmy każdorazowo parę ryb. To oczywiste miejsce na początek. Trzymajmy kciuki, musimy
zaraz coś złowić na początek żeby poczuć większą pewność
siebie i pokonać konkurencję. Zaczynam od małej
przynęty Slick Shad, 9 centymetrów
w kolorze Hot Olive. Trev na początek też założył
9 centymetrów w kolorze Lemon Tiger. O widzę, że są omółki. Ale plus jest taki, że tam
gdzie są omółki, są i sandacze. O nie, znowu o coś zahaczyłem.
To nie jest dobry początek. Chyba straciłem już drugiego jiga. Jak się czujesz, Kev? Bardzo się denerwuję. Dopóki nie zaczną brać
i nie złowię pierwszej ryby. To jak podczas każdych zawodów,
zawsze się denerwujesz. No faktycznie powinno już coś być więc trochę to denerwujące. Plan jest taki, że obrzucamy tutaj,
prawdopodobnie niezbyt długo. Zgadza się, Trev? Prawdopodobnie niezbyt długo. Wyżej jest inny most
i tam mieliśmy coś, praktycznie parę rybek, więc z pewnością pomiędzy tym,
a tamtym miejscem to kilkaset metrów do obławiania. Wiemy, że ryby tu są,
trzeba tylko znaleźć na nie sposób. Jak dotąd początki nie są zbyt udane
dla Francuzów i Brytyjczyków, a Team Benelux ma jedną zdobycz. Ale jak radzą sobie Niemcy? Zanim chłopaki z Team Germany
zdążyli włączyć mikrofon, już złowili solidną rybę. O kochanie! Wielki okoń. To, co lubimy najbardziej. Wielka ryba, cholera. Wspaniale. Niesamowite. To prawdziwa piękność. Duża. Co za ślicznotka. Teraz jej podziękujemy. Dziękujemy! Serio, jeszcze takiej nie widziałem. Najedź na niego kamerą. Tylko zobacz. Zacięła się elegancko. Od ogona przynęty. Niesamowite. Czterdzieści sześć… Czterdzieści sześć i pół. To jest mój skarb! Nie mogłoby być lepiej, piękny,
gruby okoń, 46 i pół centymetra. Wow! Cóż za początek zawodów. Nie mogłoby być lepiej. Dzięki ci, moja pani. Mam nadzieję, że złapiemy więcej. Zrobiliśmy wstępną robotę i liczymy na więcej takich. Łowimy już około pół godziny. Pierwszy okoń, i to jaki, zaliczony. Słońce się podnosi i mamy szczęście,
że złapaliśmy choć jedną rybę. Miałem nadzieję na sandacza że złapiemy jakieś tu zaraz
przy nadbrzeżu lub w okolicy jednego z mostów, ale na razie
żaden sandacz nie chce się załapać ale przynajmniej mamy tego
pięknego, grubego okonia. Teraz spróbujemy obrzucić
wszystkie mosty tutaj w Liège i zobaczymy, czy uda
nam się znaleźć jakieś sandacze. Jeżeli to nie zadziała do 8 to pewnie zmienimy naszą taktykę i będziemy
obławiać głębsze obszary zobaczymy wtedy, co to da. Co za początek dla Niemców! Ale Team Benelux jest
na wojennej ścieżce i nie odpuszcza. Nurt w tym miejscu przechodzi
przez dwa kanały i jest tu ładna linia nurtu. Sądzę, że możemy
spodziewać się tu jakichś sandaczy. O, druga ryba dnia. Znowu mały sandacz, mały. Sprawdzimy, czy ma 40 centymetrów, to rozmiar minimalny dla sandaczy. Ten ma 46, 47. Serio 46? O, nie 36, przepraszam. Za mały. Jak ci leci, Koen? Nie za dobrze. Na razie nie biorą Tylko babki, bo łowię małą pyrznętą. Zwiększę rozmiar, bo Thijs
stosuje dużą przynętę i ma efekty. Mam nadzieję, że się uda. Zmieniam na 10-gramową główkę
i wypróbuję inny kolor 7-gramowa wydaje mi się za wolna więc spróbuję czegoś szybszego. Dotarcie przynęty do dna
zajęło znowu około sześciu sekund dlatego zmieniam na 10 gram. Złapałem fajnego sandacza, ale
gdy zacinałem złamała mi się wędka może była uszkodzona wcześniej. [mówi po holendersku] To piękna ryba. [mówi po holendersku] Tak. [mówi po holendersku] Tak. Tak. Złamana wędka, ale piękny sandacz. Jaka jest jego wielkość? Cóż… 65, 70. Myślę, że 65 centymetrów. To porządna ryba. ***, udało ci się. Cóż, nie do końca, ale… ***, piękna ryba. Ok, zdjęta. Zmierzmy ją. Ma… 67 centymetrów. Sześćdziesiąt siedem, tak. Piękna ryba. Właśnie wybierałem linkę po wyrzucie,
bo prawie wpadłem w jakieś straszne *** na wodzie. I zaraz przy brzegu zauważyłem
fajną, głębszą dziurę. Więc tam opuściłem linkę
i tak w połowie toni było uderzenie. Zdobycz schwytałem na 9-centymetrowy
Slick Shad w kolorze Hot Olive. Piękna ryba. Wrzucę ją z powrotem. Wspaniała robota Team Benelux. Wysunęli się na prowadzenie
nawet nie licząc drugiej ryby. Wielki sandacz wrócił do wody,
pora teraz odwiedzić Brytyjczyków pora teraz odwiedzić Brytyjczyków którzy działają w odległości
kilku mil w dół rzeki. Facet z misją. A więc jesteśmy w drugim upatrzonym
miejscu pierwszego dnia zawodów. To tylko niecałe 200 metrów
od pierwszego łowiska koło mostu, który widać w tle. Podczas sesji próbnej obławialiśmy
pomiędzy tymi dwoma mostami i łapaliśmy przy obydwu z nich, więc
szczerze mówiąc jesteśmy zaskoczeni że przy pierwszym moście
nic nie udało nam się złowić. Być może nie daliśmy sobie
wystarczającej ilości czasu, jesteśmy wcześniej na wodzie niż
wtedy przygotowując się może pora żerowania jest trochę inna. Nasz plan to dalsze próby tutaj żeby sprowokować branie,
zyskać trochę pewności siebie upewnić się, że ryby tu są
i że możemy zmusić je do brania i miejmy nadzieję schwytać jakąś. To chyba moja pierwsza. Straszny zaczep, no nie? Wróciłem do wabika Slick Shad po prostu lubię tę pracę ogona nie wywija tak bardzo, jak Pro Shad ale sądzę, że to jak łowimy…
zaczep to, jak łowimy krótkimi
obrotami korbki… Myślę, że tego straciłem. O, nie. Nie ma go. To rada dla… I znowu. Czekamy na opad, a potem
parę krótkich, ostrych obrotów i tak Slick Shad
zaczyna poruszać ogonem właśnie tam. Mam nadzieję, że będzie kontakt
z dnem i od razu uderzenie. Jest tu końcówka fundamentu filaru wszystko tu spływa i się za tym
zatrzymuje, straszne zaczepy. Ale są tu także ryby. Mogą się tu schronić przed nurtem. Nie to, żeby nurt był silny teraz, ale mogą się tam chować
blisko tylnej części fundamentu i czuć się bezpiecznie. Jak powiedziałem,
to straszne zaczepy. Miejmy nadzieję, że chłopaki mają
wystarczająco dużo główek jigowych. Trev. Trev. Tak, to zawody, nie ma co
tracić czasu, łap podbierak. Dalej. Super. Nie wiem, czy spełnia
kryterium rozmiarowe, ale hej mamy rybę do tabeli wyników. No dalej. Niezbyt duża ryba, ale
wreszcie wystartowaliśmy. Ripper Slick Shad. Czterdzieści pięć centymetrów. Zadowolony? Rozzłoszczony mały sandacz. A więc chłopaki z
Team UK wreszcie wystartowali. Pora zobaczyć, czy
Francuzom też się powiodło. Kolejna próba,
kolejny most, nowa nadzieja. Wciąż nic się nie dzieje co jest dość stresujące. Jak ci leci, Matt? Nic. Na razie nic. Zmieniłem technikę, używam zestawu
Carolina z naturalnym raczkiem i hakiem Texas bo w tym miejscu jest dużo kamieni i drewna, więc bardzo możliwe,
że można tu złapać sandacza. Łowimy już chyba ponad godzinę. Zaczęliśmy około 05:20. Tak. 05:50. No dobrze, 40 minut wędkowania ale nie ma brania, co… Dwa różne miejsca, jedno płytkie jedno głębsze i… Niestety nic się nie dzieje,
więc musimy szybko coś zmienić wypróbować inny rodzaj miejscówki. A więc zmieniliśmy miejsce na
mniejszy kanał i jest tu jakaś dziura dość głęboka,
a ponieważ jest wcześnie rano starałem się obławiać
na jej krawędziach raczej tam gdzie jest płyciej,
niż tam, gdzie jest głęboko. Przynajmniej w krótkim
okresie czasu i na małym obszarze możemy spróbować różnych
głębokości i sprawdzić, gdzie biorą. W ty miejscu to niezła zabawa,
jest dużo babkowatych jakieś małe rybki… No nie… O, uciekł. Więc gdy łowisz metodą Carolina z małą przynętą babki łapią przynętę i robią tak. To trudne, bo czasami
okonie robią to samo, właśnie coś takiego. Kolejna godzina
i wciąż nie biorą to naprawdę trudne. Mam nadzieję, że odbijemy się
w którymś momencie, ale to martwi. Więc przechodzimy w kolejne miejsce. Musimy przejść na początek… Tam gdzie są łodzie, może tam będzie
dobre miejsce, żeby złapać okonia, albo coś takiego. Musimy się pospieszyć. Dotarliśmy w nowe miejsce
i zobaczyliśmy, jak niemiecki zespół łowi właśnie
piękną rybę na drugim brzegu. Wciąż jest w wodzie ale wyciągną ją za chwilę. To naprawdę dobra ryba,
wygląda na solidnego sandacza. Naprawdę piękna. Przeszliśmy na drugą stronę rzeki,
by odkryć inne fajne miejsce. Również miejskie środowisko,
te mosty i obiecujące okolice. Nowe miejsce – nowe nadzieje. Postarajmy się
w końcu coś złowić. Teraz obławiamy
dokładnie to samo miejsce gdzie wędkarze
z Niemiec schwytali fajnego sandacza. Wiemy, że to dobre miejsce bo tam jest mały basen a tutaj duże łodzie, więc to możliwe. Tak więc próbujemy przeprowadzić
taką pionową akcję z brzegu. Jest to dość nietypowe ale gdy nie sprawdza się
łowienie linearne to łowienie wertykalne może być
jedynym sposobem, by coś złapać. Próbuję to robić w tym doku pełno tu babek. Sytuacja Francuzów
jest naprawdę trudna zwłaszcza, że jedna z drużyn
naprawdę się rozkręciła. To, co robię teraz, to pewien rodzaj
łowienia wertykalnego – wyrzut na pięć, sześć metrów, a potem
przechadzka wzdłuż nabrzeża czasami ta prosta taktyka
przynosi doskonałe efekty po prostu chodzenie nabrzeżem
ponieważ jest tu dość głęboko brzeg stromo opada do wody i chowają się tu babki i omółki,
a okonie i sandacze po prostu podpływają do ściany i żerują więc jeśli twoja przynęta tu jest może ci się udać i
będą brać czuć na wędce, jakie są silne to wspaniałe uczucie,
niesamowity wyrzut adrenaliny gdy ryba bierze, uwielbiam to. To dobra ryba. To dobra ryba. Sandacz. Sandacz w odpowiednim rozmiarze. Powinien być ok. Tak, regulaminowy. Tak, tak, dalej, dalej. W porządku, mam go. Tak jest. Numer dwa. Czas jigowania. Wygląda całkiem nieźle. Tak. Tak, 9-centymetrowy Slick Shad
jeszcze raz świetnie się sprawdził. 12-gramowa główka jigowa. Wszyscy mówili, że
trzeba łowić dość lekko. Ale ja tak właśnie robię u siebie. Trochę cięższy zestaw i ciągniesz po dnie, po blacie i ryby chyba to lubią. Pierwszy był gruby okoń a teraz mamy niezłego
sandacza, dokładnie 50 cm. To wspaniały początek
wspaniałego dnia Możemy być bardzo zadowoleni. 50 centymetrów, druga ryba dnia. 9-centymetrowy Slick Shad, kolejne
50 punktów dla Team Germany. Jaki jest teraz plan, Patrick? Po dwóch rybach złowionych przez
Hermanna z główką jigową najwyższy czas, bym przerwał
na chwilę finezyjne łowienie i zaczął jigować z przynętą
w tym samym kolorze, co on, bo musimy po prostu łowić ryby,
a finezja może później się sprawdzi ale w tym momencie ryby chyba wolą główkę jigową z opadem. A więc zobaczmy, co się wydarzy. Naszym kolejnym krokiem
jest zestaw Drop Shot. Jest to trochę podobne do
łowienia z główką jigową coś jak jigowanie zestawem Drop Shot i mogę połączyć dalekie wyrzuty dzięki ciężarkom z
dość lekką przynętą i techniką jigowania. Prawdopodobnie dobry pomysł,
bo muszę chyba wyjść dalej. Wow, pycha. Muszę coś zrobić. Muszę złowić rybę. Sandacz, może wymiarowy. [mówi po niemiecku] Do dołu, do dołu. Do góry, do góry. Zmiana się sprawdziła, może
nie największa ryba, ale mam nadzieję że wymiar jest ok. Złowiony na
małym wabiku Zander Pro Shad. Jak sama nazwa wskazuje zresztą. Przyłóż. No więc 40… Dwa i pół. Dwa i pół. Ok. Cóż, po prawie godzinie łowienia zrobiliśmy dosyć dużo:
pionowe łowienie, jigowanie łowienie finezyjne, no i mamy ryby a teraz, ponieważ nic się nie dzieje pójdziemy dalej
i sprawdzimy inne miejsce jeśli to nie zadziała,
trzeba będzie się trochę rozejrzeć sprawdzić, co przyniosą
kolejne godziny na rzece. Ok, teraz znowu robię coś innego. Teraz zamierzam użyć twardej przynęty jak będziemy szli
w kierunku kolejnego miejsca. Będę prowadził za sobą
twardą przynętę, idąc i może złapie się nam
jakaś gratisowa rybka. Ok, spróbujmy. Wezmę wobler Bullhead i zobaczymy. Spróbujmy. Cóż za piękność na woblera. Chcieliśmy właśnie zmienić
miejsce i powiedziałem sobie że można trochę pościągać woblera. To po prostu spacer
i prowadzenie przynęty obok. I proszę, takie są efekty,
całkiem fajny sandacz. Sandacz w solidnym rozmiarze. Zmierzymy go teraz. Zobaczmy. Sądzę, że… Ah, doskonale, 70 centymetrów. Wow. Co za piękność. Gdy Team Germany szturmem wdziera się
na prowadzenie, odwiedzimy teraz Holendrów, którzy nie oddadzą
dobrego miejsca bez walki. Gdzie jesteś teraz, Koen? Przeszliśmy z opłotków
w stronę centrum miasta i poszukamy tu naszych sandaczy a może też i okonia. Zobaczymy, co to da. Wciąż jiguję z 11-centymetrowym
ripperem Slick Shad, oczywiście w kolorze Hot Olive. Może zmienię z 10 na 7 gram bo miałem naprawdę dobre brania… i niestety babki wciąż się tu kręcą. Thijs, jakaś zmiana w taktyce? Koen ma wabik w kolorze Hot Olive. To także mój ulubiony,
ale zamierzam zmienić na Lemon Tiger, który może lepiej się sprawdzi. Tak więc mamy dwa kolory,
dwa kompletnie różne kolory w wodzie. Dzięki temu szybciej zauważymy,
czego chcą ryby. ***. Duży był. ***. A więc Hot Olive działa, ale teraz… [mówi po holendersku] Śluz. Wygląda na to, że miałeś suma. Tak, to chyba śluz suma, nie wiem. Ta ryba zniknęła mi sprzed nosa. Nie wiem co to, ale jak jest śluz to może właśnie sum. Na przynęcie nie ma śladów zębów nie wiem, czuć było coś dużego. Założę nową przynętę i się poprawię. [mówi po holendersku] Czuć, że to naprawdę spora ryba. Nie wiem co to, ale chyba sum. A może nie. Czułem tak jakby zaczep,
potem poluzowałem linkę i poczułem lekkie skręcenie. [mówi po holendersku] Trzęsę się cały. Myślę, że to sum. Miałem nadzieję na wielkiego
sandacza, ale nie sądzę, że to on. Ale czuć, że to solidna ryba. Łowię jedną z nowych wędek Ti,
doskonałą do finezyjnego spinningu. Wybrałem ją, bo ma
świetną akcję podczas jigowania gdy łowię sandacze, ale jak widać
nadaje się też na duże ryby. Ale ryba już jest blisko,
jestem ciekawy, co to jest. O Boże. Zła wiadomość dla chłopaków to to,
że sumy nie liczą się w zawodach. [mówi po holendersku] Nie, nie zmieści się w podbierak. Widziałeś rybę? Nie, jeszcze nie. Ciągle pływa… pływała głęboko. Thijs, co robisz? Wędkuję. To chwilę potrwa. Już się zbliża. Mam nadzieję, że haczyk wytrzyma. Twój pierwszy sum. Tak, mój pierwszy sum. Jeśli to sum. Tak, jeśli to sum. Ale nie wiem co innego by to było. Ale patrz na akcję tego kija. Widzisz bąbelki? Nie zmieści się w podbierak. ***. Nie, stary. Złapię go rękami. O, ten sum jest źle zapięty Tak? Haczyk w złym miejscu? Haczyk w złym miejscu. No wiesz… Wymknął mi się wcześniej… Mógł wrócić i… Tak. Wow! Ale silny. Zaciąłem go w złym miejscu. O mój Boże. Źle zacięty sum. Spróbuj jeszcze raz. Ups! Mam go. *** No nieźle, stary. Zacięcie nieudane, ale jaka ryba! Ile ma długości? Myślę, że… Metr dziesięć. Tak, coś takiego. Mamy…
– Niezłą sztukę. Wspaniała ryba. Nigdy wcześniej nie złowiłem suma Wcześniej przegapiłem jednego
i tego zresztą też przegapiłem Zaciąłem go w złym miejscu. Co za walka. Aż się cały trzęsę. Co za ryba! Co za walka! I jaka szkoda, że sum
nie liczy się w naszych zawodach. Ale wyraz twarzy Koena mówi nam,
że nie ma to najmniejszego znaczenia w tym momencie. Pora sprawdzić,
jak radzą sobie Brytyjczycy. Naprawdę staraliśmy się po drugiej
stronie, gdzie woda jest płytsza. Przechodzimy teraz, gdzie będzie
głębiej, z nurtem po wewnętrznej. Gdy ćwiczyliśmy w niedzielę
w podobnych warunkach do tych, no może było trochę cieplej,
widzieliśmy bolenie pod powierzchnią Kev nawet poszedł za jednym. Sądzimy więc, że
warto wrócić na ten most sprawdzić, czy tam są,
może spróbować obrzucić. Nie, nie chcesz tego kręcić,
tego kręcić, naprawdę nie. Stara szkoła, 12-centymetrowy
Tiddler Fast, pięknie się rusza. Kiedy ćwiczyliśmy tu
z Kevinem w niedzielę, widzieliśmy cztery lub pięć
dużych jazi tuż pod powierzchnią a między nimi jeden lub dwa
bolenie. Kev poczuł, że płynie za nim boleń, więc sądzę, że
sprawdzi się płytko nurkujący wobler którego poprowadzę tu przez środek. Zobaczymy, czy da się któregoś
sprowokować, jeżeli tu siedzą. A więc na lince mam płytko
nurkujący wobler Salmo Fanatic. Spróbuję, co z tego wyjdzie. Tu jest wielki boleń, Trev,
po prostu obrzucaj. Tak.
– Pływa wszędzie. Tak, wiem, właśnie… widzę wielkiego jazia. Tak, zobaczyłem jazia najpierw,
a kiedy widzieliśmy go w niedzielę to z jaziem pływał właśnie boleń. Więc widzimy tu parę ryb,
w tym co najmniej jednego bolenia i wygląda na to, że kilka jazi. Jest naprawdę mnóstwo drobnicy. Miałem go dzięki większemu
woblerowi Hornet, Rattlin’ Hornetowi. Zobaczymy, czy
uda się sprowokować branie. Jest teraz ze 25 stopni
ciepła, pełnia słonecznego dnia naprawdę bardzo jasno. To nie są idealne
warunki ulicznego łowienia. Tymczasem Trev
znowu poluje na sandacze. Tak, Kev! Tak, dalej, dalej. *** Mamy jedną rybę na tablicy wyników. I mnóstwo straconych okazji. Naprawdę ciężki poranek. Zostało nam około pół godziny jesteśmy pod
ostatnim mostem porannej sesji. Wracamy do tego co znamy
i do czego mamy zaufanie więc znowu kolor Lemon Tiger przynęta Slick Shad pięknie pracuje w wodzie
i właśnie będę rzucał i dam z siebie wszystko
przez te ostatnie pół godziny. Bum! Ja tak samo
wracam do rippera Slick Shad. Naturalna przynęta
z lekko zakrwawionym ogonkiem. Zobaczymy , czy odzyskamy
to, co właśnie straciliśmy. Jestem bardzo rozczarowany. I wtedy nagle zaczyna się akcja. Dawaj, dawaj. Do góry. Nie ma odpowiedniej długości, Trev. Jest wystarczająco długi. Wpakuj go. Dalej. Świetna robota, stary. Bum! Jest wystarczająco długi. Wymiatasz *** Stary rządzi. Hej, zasłużyłem na to po ostatnim… Tak, tak, zdecydowanie zasłużyłeś. Trev, opowiedz nam o tym Ja wam o tym opowiem To mi po prostu uratowało popołudnie. Mój kumpel jest szczęśliwy,
ja teraz jestem szczęśliwy. Może nie jesteśmy na prowadzeniu ale mamy dwie ryby na tablicy. Jest super, dalej Trev. Jak go złowiłeś? Jak go złowiłem? Założyłem różową przynętę. Jeśli masz wątpliwości, wybierz róż. Tak, róż, zawsze różowy. Zmierzymy go teraz. Tak. Fantastycznie. Tak, kolejne 45… 44 centymetry. Czterdzieści cztery. Świetna robota, Trev. Świetna robota, Trev. A więc Team UK
nie zostanie ograna do zera, ale taki los może spotkać innych. Zobaczmy, jak radzą sobie Francuzi. Do końca została tylko godzina tej sesji. Wciąż nie biorą, nie dobrze. Ale tak się zdarza w wędkarstwie. Będziemy robić,
co się da, aż do ostatniego wyrzutu. Woda jest bardzo przejrzysta,
więc staram się łowić w cieniu pod mostem mam nadzieję, że to lepsze
miejsce na łowienie sandaczy kiedy woda jest taka czysta
a na górze pełnia słonecznego blasku one tego nie lubią, biorą lepiej,
gdy naświetlenie jest słabe. Tymczasem Matt nic nie mówi, aż… Mam nadzieję, że jest duży. Tak jest. Świetna robota, pierwsza ryba. Pierwszy sandacz Musimy złapać go do siatki. [mówi po francusku] ***. [mówi po francusku] Przynęta się oderwała
i wpadła do siatki a za nią ryba! Tak. Więc… ryba uwolniła się
z haczyka i miała chwilę wahania pomiędzy wolością a niewolą. Tak, tak, tak. I wybrała siatkę z przynętą. To 52 centymetry. [mówi po francusku] No więc pierwsza ryba z Sylvainem jesteśmy bardzo szczęśliwi,
bo to ostatnia godzina tego poranka. Tak. To była ostatnia godzina.
– Tak. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Potrzebowaliśmy tego. Tak, oczywiście, oczywiście. Spróbujmy złowić jeszcze jedną. Tak, tak, tak. Wow! Tak poczuliśmy wyraźnie
ulgę chłopaków z Team France którzy w ostatniej chwili dodali parę
centymetrów do tablicy z wynikami. Pora teraz zobaczyć, czy Niemcy
jeszcze powiększyli prowadzenie. Lepsza ryba, lepsza ryba Wow, wow! Wielka ryba, wielka ryba. ***. To szczupak. [mówi po niemiecku] [mówi po niemiecku] ***. Tak! Wow! Co za premia, stary. Bum! Mamy hattricka, stary. Mamy hattricka. Tak jest. Złowiony Drop Shotem. Siedemdziesiąt dwa. Siedemdziesiąt dwa. To wspaniała premia dla nas. Co ważniejsze, na tablicy
będzie o 72 centymetry więcej. Szczupak na Drop Shocie
to coś więcej niż łut szczęścia. Tak, był idealnie zacięty,
koniec linki dostał się między zęby ale w tym momencie Hermann
zgarnął go do podbieraka, tak, stary. Wow!
– Udało się wspaniale. To jest najważniejsze. Uwielbiam to. Jest pięknie. Zdobyliśmy dużo punktów, mamy dwie
ryby powyżej 70 cm, jest wspaniale. Po pewnym czasie zdecydowaliśmy się na inne miejsce. Ponieważ złapaliśmy
tam szczupaka, miałem poczucie że okoni i sandaczy tam nie będzie. Te ryby nie są
najlepszymi przyjaciółmi po prostu. Postanowiliśmy przejść
w inne miejsce i znowu potrollować idąc wzdłuż nabrzeża. Wcześniej złowiłem tak ładnego
sandacza, a Hermann też czuł branie więc może ten plan się powiedzie. Zobaczymy. Do roboty. Podnoś, podnoś. Tak, już w siatce, stary. Drugi. A to był po prostu trolling,
po prostu szedłem wzdłuż nabrzeża, z małym woblerkiem, małym Hornetem. Wyrównajmy. A więc 56 cm. Jaka wspaniała ryba na woblera. Więc o to chodzi w
ulicznym łowieniu. Po prostu super. A więc koniec. Po sześciu godzinach wędkowania pora podsumować rezultaty
i zobaczyć reakcje naszych zawodników po pierwszej sesji
Fox Rage Street Fighters. A więc do dzieła. Team Germany szturmem zdobywa
pierwsze miejsce uzyskując 337 cm. To ponad dwa razy tyle, co zdobycz
Team Benelux na miejscu drugim którzy uzyskują 114 cm. Team UK zajmuje miejsce trzecie
dzięki złowionym 89 centymetrom a Team France jest mocno w tyle
z 52 cm i zajmuje czwarte miejsce. Oczywiście codziennie
przyznajemy również premię. A więc Niemcy zgarniają
dodatkowe trzy punkty za największego
szczupaka, okonia i sandacza. Niestety nikt nie złowił bolenia, więc ten punkt nie zostaje przyznany. Zobaczymy, co zostanie
złowione podczas kolejnej sesji. A oto dotychczasowe punkty. Niemcy mogą pochwalić się sześcioma
punktami po zgarnięciu aż trzech za najdłuższy okaz i kolejnych trzech jako premii za największą rybę. Benelux ma 2 punkty za drugie miejsce a Brytyjczycy 1 punkt za trzecie. Francja musi jeszcze poczekać. Oczywiście po kolejnej sesji wszystko może się zmienić bo punkty liczy się na koniec dnia. Oznacza to, że można wiele zmienić. Zobaczmy co o porannych
wynikach mówią zawodnicy. Cóż koniec był udany, ale
mamy tylko dwa sandacze czyli poniżej 90 cm, mamy
nadzieję odkuć się potem. Nie.
– Kev, co tam masz? Właśnie publikowane są wyniki. Ojejku. Wielka Brytania, dwa sandacze, 89 cm. Dobrze nam poszło. Tak. Team Benelux. O Jezu, jeden sandacz 47, drugi
sandacz 37, ale jest poniżej minimum. Nie liczy się. Trzeci sandacz 67, sum 110 cm. Sumy też się nie liczą. Co daje im 114 centymetrów z ryb odpowiedniej długości i gatunku. A teraz Niemcy. O ja nie mogę. Niemcy, okoń 46,5 cm. sandacz 50, sandacz 42,5 sandacz 70, sandacz 56 szczupak 72, razem 337 cm. No nieźle, Niemcy. Tak, pozamiatali. A teraz ci, których musimy się bać. Gdzie jest Francja? Czy wyniki Francuzów już są?
– Francja! Co? Jeden sandacz? Bum! No tak. To prowadzi nas do wieczornej sesji. Oczywiście jesteśmy z tyłu,
ale pora nadrobić straty. Hej. Podczas kolejnego dnia albo sesji. Zróbmy to. Dobrego dnia. Dobra robota, stary.
– Jasne [mówi po francusku] A więc…
– A więc… A więc… No więc co?
– Złe wieści. To nie mogą być dobre wieści. Co?
– Tak. Dziękuję. Zajmę się tym. Długa lista. Długa lista.
– Tak. Zajmę się tym. Tak. A więc Brytyjczycy,
dwa sandacze, 44 i 45 cm. Tak.
– W porządku. Benelux. Właśnie tak, Właśnie to. Tak, tak, tak.
– O, ok, fajnie. W porządku. Benelux, mają jednego sandacza 47,
sandacza 37 ale niewymiarowy,
więc się nie liczy. Ale mają i ładnego, 67 cm. Tak. Dobrze, też im się liczą
dwa sandacze. Tak, tak. A niemiecki zespół ma *** okonia
długości 46 i pół centymetra sandacza 50, sandacza 42,
sandacza 70, sandacza 56 i szczupaka na 72 centymetry. Nie! No tak, razem 337 cm,
doskonała robota Gratulacje dla
niemieckiego zespołu. Tak, tak, oczywiście. Świetna robota, naprawdę. Zgaduję, że to było
trudne dla nas wszystkich. Brytyjczycy mają 2 sandacze,
Benelux ma dwa sandacze Dwa szczupaki,
dwa okonie, dwa sandacze… Szczupak, okoń, sandacz. Trzy metry, siedem centymetrów
coś w tym stylu. I mają większego sandacza, oczywiście największego
szczupaka, bo jest tylko jeden. i największego okonia,
bo też jest tylko jeden. Więc jest to…
– Tak… Tak, cztery punkty za wygraną trzy za okazy gatunkowe,
a więc siedem punktów dla Niemiec. Ciężko będzie ich pokonać.
– Tak. Oczywiście pewnie
jeszcze coś złowią, znowu kilka ryb po południu i jutro. Bardzo dobrze im poszło. Gratulacje.
– Tak, gratulujemy. Bardzo dobrze.
– Świetna robota. Ok, teraz przerwa. Tak, tak, tak. Po południu postaramy się
nie być na szarym końcu. Tak, tak. Musimy więcej złowić. Tak. I większe sztuki. Zdecydowanie.
– Tak. JB, masz dziwne
wiadomości na swoim telefonie. Cóż, wędkarze z Team England złowili łącznie 89 centymetrów, w porządku. Złowiliśmy łącznie 114 cm. Niemcy złowili 337 cm a Francja 52 centymetry. Więc jesteśmy lepsi od Francuzów. Jesteśmy na drugim miejscu, super. Bardzo dobrze. Więc… Jesteśmy zadowoleni. Jesteśmy bardzo zadowoleni,
zostało nam do końca parę sesji i sądzę, że przebijemy się na szczyt. Może. Co sądzicie na temat Niemców? Odwalili kawał dobrej roboty,
ale widzieliśmy, gdzie łowili, więc może też tam zapolujemy. Tak, zrobili świetną robotę. Nie wiem, skąd wytrzasnęli te ryby
i wielki szacunek dla tych gości. Tak. Naprawdę świetnie to zrobili. Mam nadzieję, że ich dogonimy. Jakie gatunki złowili? Okonia, sandacza i szczupaka, w tym największe
sztuki okonia, sandacza i szczupaka więc pierwsi zgarniają cztery punkty nie, czekaj, trzy punkty, a także
trzy punkty za największą rybę. Więc już mają sześć.
– Sześć punktów. Będzie trudno, ale
wszystko jest możliwe. Wciąż jesteśmy
na początku zawodów więc ***
dajmy z siebie wszystko. Tak. Wykorzystamy ten czas
najlepiej jak tylko potrafimy. Skończyła się pierwsza,
połowa dnia, pierwszy dzień. Chyba nieźle nam poszło. Dobrze zaczęliśmy złowiliśmy ładnego
okonia, a potem sandacze, a potem… Co złowiłeś, Patrick? Szczupaka z premią. To piękna sztuka. Sądzę, że jesteśmy na solidnej
pozycji w środku stawki, myślę, że nie będzie
łatwo pobić naszego okonia bo 46 i pół to dobry rozmiar. A teraz nie możemy się już
doczekać, żeby zobaczyć, co inni złowili. No więc sprawdźmy. Zaczynamy od Brytyjczyków. Mają razem dwa sandacze
po 45 i 44 centymetry. Dobra wiadomość dla nas. Razem 89. Teraz jedni z moich i twoich
faworytów, czyli chłopaki z Holandii, mają trzy sandacze. Po 47, 37 i 67 cm, a na koniec sum 110 cm, nieźle. Łączna długość 114 centymetrów. Dla nas to dobra sytuacja. Francuzi, jeden sandacz 52 cm. To oznacza dla nas… Patrz, ale… Patrz… Super. Możemy sobie pogratulować,
dywizja pancerna górą. To znaczy, Niemcy górą.
Mieliśmy naprawdę dobry start tak jak mówiłem, wielki okoń, 46,5 cm a potem sandacz 50 cm a Patrick złowił sandacza na 42,5 cm. Potem był premiowany
sandacz długości 70 centymetrów, następnie drugi sandacz liczący 56 centymetrów i szczupak Patricka, 72 cm. Łącznie 337 centymetrów. Dla nas to dość duże prowadzenie ale wciąż jest druga połowa
i pozostajemy optymistami. Sądzę, że wiem, co zrobimy. To duże zaskoczenie,
bo jesteśmy na prowadzeniu pod każdym względem, największy okoń, sandacz
i szczupak w tym momencie. Najwięcej punktów, niesamowite
ale przecież mam ze sobą cudowną broń, którą jest Hermannator. Żółwik, stary. A więc bądźmy na bieżąco mamy nadzieję na kolejny udany dzień. Do zobaczenia później.

29
Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *